Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 4 Jesteśmy jedną wielką rodziną

Its a long way

:: its-a-long-way ::

Rozdział 4 Jesteśmy jedną wielką rodziną

Gdy Madzie wróciła do mieszkania Maxa lekko zaszokowana tym co się działo w kamienicy, usłyszała znów jego ciepły głos.
- Jak ci się Madziu podoba nasza mała kamieniczka.
-Mała ? co on mówi jak to jest mała kamienica z taka ilością mieszkań to jaka jest duża? - pomyślała po czym odpowiedziała. - Bardzo mi się podoba jest ładnie urządzona i w ogóle jestem tu szczęsliwa dzięki tobie tato. - O
 cholipka - to było jedyne przekleństwo jakie znała, i jakie przyszło jej na myśl w tym momencie. - Co ja powiedziałam pewnie się mnie wystraszy - pomyślała ale nie tracąc czasu powiedziała - przapraszam - gdy ujrzała jego zdziwiona minę, a poza tym nie bez przyczyny. Lecz Max powiedział jej coś co ją bardzo zdziwiło.
- Madziu nie masz mnie za co przepraszać, to ja powinienem ciebie za to całować, ponieważ sprawiłaś że jestem szczęsliwy tym co mi powiedziałaś. - Ale czemu on ma mi dziękować i za co? nie rozumiem tego!- przebiegło jej przez głowę. 
- Ale za co Max chcesz mi dziękować?
-Madziu chcę ci podziękować za to zaufanie które w mnie i Misi pokładasz, i za to że traktujesz nas już teraz jak rodziców.
Jej mały dziecięcy mózg nadal nie mógł tego pojąć, ale chwile później Max powiedział coś co zrozumiała błyskawicznie, coś co sprawiło, że znów poczuła ciepło i miłośc w swym małym serduszku, a nie ból i smutek jak nie dawny po stracie rodziców. Tak więc jedno zdanie z ust Maxa zmieniłojej całe życie, a było nim:
- Madziu jeśli chcesz to możesz uważać nas za swoich rodziców, i mówić do mnie i Misi, mamo i tato.
Po tych słowach jedyne co zrobiła to rzuciła się Maxowi w ramiona z łzami szczęścia w oczach. Dziękując w myślach bogu za tak wspaniałych nowych rodziców.
Gdy tak nowo upieczony tatuś stał z małą na rękach, weszła do pokoju Miśka.
- O czyja wam czymś aby nie przeszkadzam.? - Zaśmiała się Miśka, a Max jej odparł.
- W niczym bo od dzisiaj jesteśmy rodzicami naszej małej córeczki -  Wskazując głową na Madzię, która czuła się wtedy taka szczęśliwa ale jej szczęście zamieniło sie w euforie kiedy jej nowi rodzice zwrócili się niej córeczko.Lecz nic nie może wiecznie trwać jak to mówiła jedna piosenka, bo nagle do mieszkanie wpadł zdyszany Leo i gdy miał coś powiedzieć zamilkł, gdy zobaczył całą sytuację.
- O kurwa co ja widze nasze gołąbki są szczęśliwe. - powiedział, w tym samym czasie Madzia zastanawiała się czego Leo tak klnie i czemu jest taki zdzyszany gdy nagle usłyszała.
- Max melduje że reszta Bad Company zajeła swoje mieszkania w kamienicy, oraz panie poruczniku mamy czerwony alarm.
Czerwony alarm. -zameldował Leo. - O czym Leo mówi, zastanawiała się ponieważ jej dziecięcy móżdżek tego nie pojmował. Nagle wyrwała się z pytaniem. - Czemu się tu wszyscy wprowadzają? - a Max oddał ją w ręce Michaliny i powiedział coś co dla niej było niezrozumiałe.
- Dlatego córeczko się tu wprowadzają bo jesteśmy wszyscy jedną wielką rodziną, a i póki pamiętam Leo ogłaszam odprawe wieczorem o 20.00 w moim mieszkaniu, przekarz to wszystkim i powiedz jak by się ktoś pytał czemu tak późno, że mają czas na urządzenie sie w nowych mieszkaniach i że ja mam coś ważnego do załatwienia.


Głosuj (0)
Terminator90210 14:31:23 7/10/2010 [Powrót] Komentuj

|| Akiko ||
czesc zapraszam na kolejny rozdział:)
brak www || data: 17:36:52 10/11/2010
apn-77-112-99-91.dynamic.gprs.plus.pl || IP: 77.112.99.91

|| Akiko ||
Opowiadanie zapowiada się bardzo ciekawie. Losy byłych żołnierzy ich ukochanych, którzy zaczną wychowywać dziecko to bardzo oryginalny pomysł.
Co do nazwy broni opisanych przez ciebie, osobiście nic mi nie mówią, ale jak kol wiek przesłanie każdej z nich jest takie same. Samo opowiadanie obfituje w mnóstwo akcji, która wciąga.
Tak więc nie mogę się już doczekać na kolejnie rozdziały.
brak www || data: 14:35:19 31/10/2010
apn-77-115-52-2.dynamic.gprs.plus.pl || IP: 77.115.52.2

|| Niewidzialna ||
Bardzo miło, zapowiada się całkiem dobra przyszłość dla Madzi. Pod skrzydłami Maxa i Miśki na pewno nie raz zazna szczęścia. Jednak jeśli chodzi o techniczną stronę pisowni.. to wrzuciłeś w tekst dialogi.. jednak, zapomniałeś ich oznaczyć (lub blog4u coś pochrzanił)i czyta się raczej ciężko. do przechodzenia do następnej linii używaj kombinacji Shift+Enter. Dzięki temu tekst pełen dialogów jest bardziej spójny.
Pozdrawiam :)
http://dziecko-mafii.blog4u.pl/ || data: 20:13:51 7/10/2010
zalogowany || IP: zalogowany